W³a¶ciwie - Jacek Albert Lachowicz - muzyk, zwi±zany g³ównie z scen± trójmiejsk±. Jacek Lachowicz jest w ¶rodowisku polskiej muzyki alternatywnej person± szczególn±. To jeden z przedstawicieli fali tych muzyków, którzy charakterem twórczym wykraczaj± daleko poza ramy standardowego rozumienia rocka w naszym kraju.
Lachowicz przez 8 lat wspó³pracowa³ z sopock± grup± alternatywn± ¦CIANKA, z któr± nagra³ 4 p³yty d³ugograj±ce i piêæ singli.
Od 2004 Lachowicz tworzy w³asny projekt muzyczny nazwany po prostu Lachowicz. Dotychczas ukaza³y siê 4 p³yty solowe Lachowicza - „Jacek Lachowicz” i „Za morzami” , ekskluzywna p³yta "Runo" i najnowsza - "Pigs_joys and organs"....p³yta w wiêkszo¶ci jest w jêzyku angielskim, a produkcyjnie zmierza w stronê prostych piosenek, które próbuj± wymkn±æ siê sztampowej rockowej aran¿acji...
Ostatnia jak do tej pory p³yta Lachowicza to "Pigs_joys and organs". Tak pisa³y o niej media:
"Jest w jego nowych kompozycjach niebywa³a lekko¶æ, która czyni z "Pigs, Joys And Organs" p³ytê bardzo przystêpn±, aczkolwiek warto pamiêtaæ, ¿e to wydawnictwo muzycznie z³o¿one, trudne do sklasyfikowania, inspiruj±ce. Przeznaczone do ci±g³ego s³uchania i polecania wszystkim znajomym. Bez wyj±tku." (onet.pl)
"Na "Pigs, Joys And Organs" znajdziemy zarówno kawa³ki stworzone na rockowej podstawie, z wysuniêt± perkusj± i alternatywnym zdobnictwem, chwilami ostrym i ha³a¶liwym ("Dumb'n'Deaf"), a tak¿e l¿ejsze, z akustyczn± gitar±, dotkniêciami fortepianu, czy sun±c± w tle elektronik± (choæby "Grind My Soul"), nawi±zuj±ce do bluesa (¶wietna "Like A Pig" z saksofonem w drugiej czê¶ci), jak i sielskie, b³ogie utwory (ko³ysankowa "All The People" i ¶liczna "To Be Strong"). Nie brak akcentów psychodelicznych rodem sprzed 40 lat, lekkich uk³onów w kierunku Radiohead, Sigur Ros." (wp.pl)
„Artysta nie chodzi prostymi ¶cie¿kami - utwory czêsto zaskakuj± pod wzglêdem kompozycji, podej¶cia do aran¿acji oraz produkcji. Lachowiczowi jak zwykle bliska jest figlarno¶æ Becka w singlowym "Like a Pig", ale te¿ eksperymenty z elektronik± w stylu Radiohead pod koniec "Grind My Soul" czy The Notwist w "Pax", a nawet chyba po raz pierwszy nowofalowe klimaty Joy Division w "Joy". Szczególnie pierwsza czê¶æ albumu wydaje siê du¿o gêstsza, momentami wrêcz ciê¿ka, a przede wszystkim ró¿norodna. Lachowicz prze³amuje schematy zwrotka - refren i odchodzi od rockowej formu³y, dodaje zapêtlone rytmy, partie klawiszy, melotronu oraz instrumentów dêtych i smyczkowych.” (dziennik.pl)