¦rubki to projekt powo³any do ¿ycia przez Micha³a Jurkiewicza. Jest to kolektyw muzyków i przyjació³ w¶ród których znale¼li siê miêdzy innymi Dorota Mi¶kiewicz, Grzegorz Turnau, Zbigniew Wodecki czy Kuba Badach. Pierwsza p³yta projektu ¦rubki, której tytu³ brzmi równie¿ „¦rubki”, opowiada o uczuciach, podró¿ach i poci±gach. Inspiracj± do powstania p³yty by³a pasja kolejowa lidera projektu, Micha³a „¦rubki” Jurkiewicza.
Premiera p³yty "¦rubki" odby³a siê 22 lutego na peronie stacji Jêdrzejów w±skotorowy.
Oto jak Micha³ Jurkiewicz, lider zespo³u ¦rubki opisuje powstanie projektu:
Mniej wiêcej trzy lata temu Grzegorz Turnau (z którym mam przyjemno¶æ koncertowaæ) postawi³ mi warunek:
Dajê ci rok na nagranie twojej p³yty, je¶li tego nie zrobisz, bêdê zmuszony zakoñczyæ nasz± wspó³pracê.
Pomy¶la³em: dlaczego? To niesprawiedliwe! Zasmucony i poruszony zabra³em siê do pracy, wiedz±c, ¿e nie jestem gotowy, by nagrywaæ autorski album. Z drugiej strony dziêki takiej motywacji rozpocz±³em pracê nad tym projektem.
Min±³ rok. By³em pewien, ¿e Grzegorz sobie o tym zapomnia³.
Szczerze mówi±c, my¶la³em, ¿e to jakie¶ ¿arty i nie wzi±³em tego na serio. Nie s±dzi³em, ¿e móg³by mnie zwolniæ z zespo³u, bo obieca³em nagraæ swoj± p³ytê, a nie zrobi³em tego.
Nic bardziej b³êdnego. Grzegorz okaza³ siê byæ pamiêtliwy i bardzo stanowczy.
Podczas drogi powrotnej z jednego z koncertów popatrzy³ na mnie gro¼nie, zni¿y³ g³os i niespodziewanie zapyta³:
Jak tam twoja p³yta? Czy ju¿ koñczysz nagrywaæ? Poblad³em. Pamiêtasz o naszej rozmowie sprzed roku?
Zacz±³em siê t³umaczyæ g³upio, ¿e nie zd±¿y³em, zagryzaj±c wargi, przestêpuj±c z nogi na nogê.
Ca³e szczê¶cie mia³em ju¿ kilka sesji nagraniowych za sob±, tote¿ odpowiedzia³em zgodnie z prawd±, ¿e pracujê nad p³yt±.
Warunkowo dostajesz jeszcze jeden rok na sfinalizowanie nagrañ - powiedzia³.
Odetchn±³em, przesta³em siê denerwowaæ, a zarazem zda³em sobie sprawê, ¿e to nie przelewki.
Micha³ Jurkiewicz, lider zespo³u ¦rubki: Kilka s³ów na temat mojej kolejowej pasji.
W Polsce jest wiele szlaków kolejowych, których wygl±d praktycznie nie zmieni³ siê od czasów, kiedy go¶ci³y na nich lokomotywy parowe. Semafory kszta³towe, okr±g³e tarcze do semaforów, stare nastawnie, pêdnie, wie¿e wodne, zabudowania stacyjne, obrotnice- istniej± do dzi¶ i pamiêtaj± bardzo zamierzch³e czasy. Niesamowite jest to, ¿e te obiekty s± wci±¿ w u¿yciu i pozwalaj± nam odbywaæ prawdziwe podró¿e w czasie. Moja przygoda zwi±zana z kolej± zaczê³a siê oko³o dwadzie¶cia lat temu. Kiedy by³em dzieckiem, spêdza³em z dziadkiem wiele czasu na przystanku kolejowym Rzeszów-Osiedle, podziwiaj±c sk³ady zmierzaj±ce do Jas³a, zestawione z piêtrusów w oliwkowym kolorze. Pewnego dnia spe³ni³o siê moje marzenie- dziadek zabra³ mnie w podró¿ takim poci±giem. Pamiêtam zapach pary buchaj±cej z komina lokomotywy, brezentowe przej¶cia pomiêdzy wagonami, rozsuwane drzwi, drewniane ramy okienne, tekturowe bilety. Za ka¿dym razem, gdy odwiedzam rodzinne miasto, odwiedzam równie¿ miejsce, gdzie jeszcze do niedawna sta³ budynek stacji Rzeszów Osiedle - to dla mnie bardzo wa¿ne.
Od kilku lat, wraz z przyjació³mi muzykami odwiedzamy dworce, lokomotywownie, wagonownie, hale napraw oraz inne obiekty kolejowe w ca³ej Polsce i nie tylko. Robimy to zwykle pó¼n± por±, po koncertach. W tych wyprawach towarzysz± mi: wujek (Leszek Szczerba) i £ukasz Adamczyk, czêsto, równie¿ inni koledzy z zespo³u, których to ciekawi. Kilka lat temu dosta³em od narzeczonej pod choinkê model lokomotywy w skali H0.
Bardzo szybko narzeczona zosta³a moj± ¿on±, do ¶lubu pojechali¶my piêtrowym wagonem, a makieta kolejowa, nad któr± pracujemy, zajmuje bardzo wa¿ne miejsce w naszym domu. Wszystkim s³uchaczom ¿yczê aby mieli czas na realizowanie swoich marzeñ.